#24 Ile czasu zajmują zdjęcia w plenerze w dniu ślubu?

Zdjęcia ślubne w plenerze, albo portrety ślubne. Tak potocznie mówi się o zdjęciach pozowanych pary młodej. Są też dwie szkoły wykonania takich zdjęć. Zdjęcia w dniu ślubu i zdjęcia w każdy inny dzień po ślubie. Które rozwiązanie jest lepsze? Należy rozpatrywać to indywidualnie. Uwarunkowań jest dużo. Najważniejsze to czas i światło (i nie chodzi o ustawienia aparatu a o godzinę zachodu słońca). Osobiście jestem zwolennikiem obu opcji z naciskiem na plener w dniu ślubu. Dlaczego? Odpowiedź jest prosta. Emocje, które towarzyszą parze młodej w dniu ślubu są nie do powtórzenia w inny dzień. Dlatego warto wyjść choćby na kilka portretów. I teraz uwaga. Bardzo ważna informacja obalająca wiele mitów na temat plenerów w dniu wesela. Łączny czas wykonania to 15-25 minut. Wow powiedzą niektórzy. Dokładnie wow. Przykład masz poniżej. Ślub Moniki i Karola. Pierwsze zdjęcia zrobione w porcie giżyckim. Czas 5 minut (czekaliśmy wtedy na transport z portu to hotelu czyli w tzw. międzyczasie zrobiliśmy te zdjęcia). Następnie w okolicach Hotelu St. Bruno. Czas około 20 minut. Goście nawet nie zauważyli, że nie było Państwa Młodych.

 

fotograf-slubny-gizycko

fotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizycko

 

Kiedy najlepiej zrobić sesję w plenerze w dniu ślubu?

Najlepiej po pierwszym tańcu. Zakładając, że śluby są najczęściej o godzinie 16-17 to pierwszy taniec jest okolicach godziny 19. Jeśli jest to maj-sierpień to godzina 19 to najlepsza pora na zrobienie zdjęć w plenerze. Miękkie, zachodzące słońce daje niesamowite efekty. W pozostałych miesiącach polecam wygospodarować kilkanaście minut przed ślubem. Możecie np. wcześniej zorganizować błogosławieństwo i wyjechać do kościoła pół godziny wcześniej. Tyle czasu spokojnie wystarczy na kilka portretów. Tylko pamiętajcie drogie Panny Młode – uważajcie na suknię ślubną. 

 

fotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-na-slub-i-wesele-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizyckofotograf-slubny-gizycko

 

 

Autorzy wpisu:

Marta i Piotrek – małżeństwo od 2019 r. Wspólnie piszemy Poradnik Ślubny(kliknij i zobacz więcej wpisów), w którym dzielimy się z przyszłymi Parami Młodymi doświadczeniami nabytymi podczas organizacji naszego ślubu. Chcemy Wam pokazać, że ślub to wspaniała przygoda, a jednocześnie pomóc w kwestiach technicznych, np. kiedy wybrać się do księdza, jak ułożyć plan dnia w dniu ślubu lub gdzie znaleźć cukiernię, w której zamówisz pyszny tort. Przeprowadzamy też wywiady z najlepszymi firmami branży ślubnej i mamy nadzieję, że choć trochę Was zainspirujemy. Dodatkowo, Piotrek jako fotograf ślubny z 13-letnim stażem sporo już widział na ślubach, więc pomysłów na wpisy poradnikowe mamy na najbliższe dwa lata. Dziękujemy, że nas odwiedziłaś/eś. 

 

 

 

Zobacz także:

Organizacja ślubu to trudne wyzwanie, ale jednocześnie bardzo przyjemne. Jeśli nie macie czasu na organizację ślubu to są firmy, które
Wesele na Warmii. To zestawienie słów brzmi fascynująco. Jak dodamy do niego jeszcze Kawkowo to dzieją się czary. Zapraszam Was
Aktualnie żyjemy w takich czasach, gdzie produkuję się dużo więcej niż społeczeństwo potrzebuje. Głównie są to ubrania i jedzenie. Ma
  Wiadomo, o gustach się nie dyskutuję. Każdemu podoba się coś innego. Przecież nawet byłoby nudno jakby wszystkim podobało się
Ślub na którym po raz pierwszy zobaczyłem suknie od Marty odbył się w 2017 r. W sumie zjawiskowych sukni widziałem
To ta z niewielu historii ze scenariuszem na film, albo trzy sezonowy serial. Historia jest taka: najpierw organizujesz swoje wesele
Ślub planowaliśmy już od dawna. Najpierw była mowa o skromnym ślubie cywilnym, czyli takim w kręgu najbliższej rodziny i przyjaciół,
Po raz pierwszy ślub humanistyczny fotografowałem około 6 lat temu. Szczerze przyznam, że nie wiedziałem czego spodziewać się po takim
Już nie raz się okazało, że po przyjeździe na salę weselną, wydawało mi się, że pomyliłem lokale i trafiłem na