Tag: fotograf ślubny warszawa

#13 Klub Bankowca na Powiślu – wesele w sercu Warszawy

Klub Bankowca w Warszawie

Postanowiłem rozszerzyć cykl „Idealne miejsce na ślub na Warmii i Mazurach” o miejsca, które mają związek z Mazurami. Związek może być niewielki, ale musi mieć wpływ na ogólny odbiór i klimat miejsca. Dziś chciałbym kilka słów napisać o Klubie Bankowca, który znajduję się w Warszawie na Powiślu. Kiedy byłem tam pierwszy raz, nie ukrywam miałem problem ze znalezieniem tego miejsca. Ale chyba tylko dlatego, że przygotowany byłem na duży budynek, który kiedyś był bankiem. Natomiast Klub Bankowca położony jest trochę na uboczu przy ulicy Smolnej.

 

#12 Plener ślubny w Warszawie – Fotograf Ślubny Warszawa

 

Organizując ślub w Warszawie nie musicie martwić się czy znajdziecie miejsce na fajny plener. Nie musicie też daleko wyjeżdżać ze stolicy (chyba, że macie ochotę np. na wycieczkę na Mazury to serdecznie zapraszam). W zależności jakie macie marzenia odnośnie zdjęć w plenerze, miejsce można znaleźć praktycznie wszędzie. Pierwsze i najważniejsze to przedstawienie Waszej wizji zdjęć dla, drugie to znalezienie wspólnie dogodnego miejsca.

Na oczepinach próbowali stanąć na głowie czyli wesele Magdy i Ronana – Fotograf Ślubny Warszawa

 

Cześć. Fajnie, że jesteś. Zapraszam Cię dziś na niezwykłą historię. Historię miłości polsko-irlandzkiej. Miłości, która narodziła się w Irlandii i trwa tam do dziś. Miłości pomiędzy Magdaleną i Ronanem. 

 

Fotograf Ślubny Warszawa – Ślub na Krakowskim Przedmieściu

Magda i Ronan zaprosili mnie na swój ślub do Warszawy. Fotografowanie ślubów w kościele św. Anny na Krakowskim Przedmieściu to prawdziwa przyjemność. Coś niesamowitego jest w tej świątyni. Za każdym razem jak tam jestem czuję coś niezwykłego. Nie potrafię tego ubrać słowa, ale po prostu jest magicznie.

Garbusem przez Warszawę – Wesele Klub Bankowca – Fotograf Ślubny Warszawa

 

Piękny, sierpniowy dzień. Mazurskie śluby w drodze tym razem do Warszawy. Nietypowo gdyż jak wiecie większość ślubów i plenerów realizujemy na mazurach. Ale wyznaję zasadę, że na wyjątkowe wydarzenia jestem w stanie przemieścić się wszędzie. I tak zawitałem do Gosi i Kuby. Nie był to pierwszy ślub, który miałem w tej rodzinie. Także wiedziałem czego mogę się spodziewać. I wiecie co ? Nie pomyliłem się. Było pięknie, kwieciście i z klasą. Na takie śluby i wesela chcę jeździć codziennie. Na takich ślubach gdzie para jest ciągle w siebie wpatrzona zdjęcia robią się same.